Dziadek do orzechów- ciekawa historia zwykłego narzędzia

W plenerowej Galerii PARK (tuż obok MOK Józefów ) zaprezentowano wystawę fotograficzną „Trudny orzech do zgryzienia” zaprojektowaną ze zbiorów Jacka Lutoborskiego, kolekcjonera którego zbiór liczy ponad 400 egzemplarzy i jest jednym z największych w Polsce.

Stworzenie tak imponującej kolekcji zajęło mu blisko 20 lat szperania na największych giełdach staroci w Polsce, a ostatnio zakupów na aukcjach internetowych na całym świecie. Najstarszy eksponat to rzeźbiona w bukszpanie figurka wiewiórki, która pochodzi z początku XIX wieku.

Dziadek do orzechów jest tradycyjnym przyrządem, którego nie brakuje praktycznie w każdym domu. Tradycja „łupania” orzechów jednak zanika, przez możliwość pójścia na łatwiznę czyli kupienia orzechów „gotowych” czyli już wyłupanych.

Skąd wzięła się nazwa „dziadek”? Określenie to pochodzi od tradycyjnych przyrządów do łupania orzechów, które najczęściej przyjmowały formę figurki dziadka. Orzech umieszczano w ustach postaci i rozłupywało się za pomocą umieszczonej na plecach dźwigni.

Wielu osobom, w związku dziadkiem do orzechów, nasuwają się skojarzenia ze wzruszającą baśnią E.T.A. Hoffmanna czy z niezrównaną muzyką baletową Piotra Czajkowskiego. Drewniany dziadek jest jednak znacznie starszy niż bajka o nim. Zanim Hoffmann uczynił drewnianego nussknackera bohaterem swojego utworu, w niemieckich domach był on już traktowany jako swoisty amulet, mający chronić domowników przed nieszczęściami.

Najstarszymi dziadkami były…dwa kamienie. Następnie zaczęto używać przyrządów metalowych, najstarsze z nich pochodzą z III–IV w. p. Chr. Z kolei pierwszy drewniany dziadek do orzechów powstał w Niemczech w XV w. Narodził się podobno w Rudawach w Saksonii, w okolicach miasteczek Grünhainichen i Seiffen, nieopodal granicy z Czechami. Miejscowości te zamieszkiwała przede wszystkim biedna ludność górnicza, a w pewnym okresie stały się one też ośrodkiem wytwarzania skromnych zabawek dla dzieci. Długie zimowe wieczory mieszkańcy lubili spędzać, wykonując z drewna zabawne figurki zwierząt, bajkowych bohaterów czy lokalnych urzędników, których niekiedy przedstawiano w sposób karykaturalny.Pierwszą masową produkcję dziadków do orzechów przy użyciu tokarki uruchomił w 1872 r. Wilhelm Fuchner. Wkrótce urządzenia zyskały też popularność w sąsiadujących z Niemcami krajach, m.in. w Polsce i Czechach. W okresie II wojny światowej zawędrowały aż za ocean, do Stanów Zjednoczonych – amerykańscy żołnierze wysyłali je w prezencie do swoich rodzin jako symbol siły, ochrony oraz obietnicę swojego powrotu do domu. W XX w. lalki-orzechołomy stały się nieodłącznym świątecznym rekwizytem domowym w Europie i USA.

Drewniany zgniatacz orzechów, najczęściej występujący w formie żołnierzyka, dzięki popularności wydanej w Berlinie w 1816 r. opowieści „Dziadek do orzechów i Król Myszy” jest do dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Niemczech symboli świąt Bożego Narodzenia. Na zdjęciach fragment wystawy.

fot. Józefów News

Udostępnij:

Przeczytaj także

Pliki cookie

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji o ochronie danych osobowych i plikach cookies można znaleźć w Polityce prywatności.